poniedziałek, 29 września 2014

16. Kołacz !

Imprezka na duży plus !
Wszystkim bardzo smakowało wiec się ciesze ;)
Sama też sobie nie żałowałam słodkości i jest mi z tym BARDZO dobrze ! :)
A z racji, że trzeba wyjadać pozostałości, dziś na śniadanie nie owsianka, nie kasza, nie placki a kołacz ! Tak, zwykły kołacz na zwykłej mące ze zwykłą kruszonką i zwykłym cukrem pudrem !
Należy się przełamywać, prawda ? :)


Kołacz z serem, rabarbarem i kruszonką podany z nektaryną i cukrem pudrem/gorące mleko (w moim ukochanym kubku z Londynu)

2 komentarze:

  1. znów kusisz kołacze, osz Ty! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak optymistycznie i smacznie to ja lubię najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń