czwartek, 18 grudnia 2014

93. Owsianka na zwariowany dzień

Jejku, co to są za zwariowane dni !
Wczoraj jak wyszłam z domu o 7 tak o 19 dopiero wróciłam..z czego półtorej godziny czekałam na autobus !
Dziś z rana zamiast szkoły zakupy, potem wróciłam  na ostatnie 4 lekcje, a potem jeszcze wykłady.
A jutro wcale nie będzie lepiej, bo tyle zachodu z tym prawem jazdy...
Zajęcia kończę o 13 a dopiero na 15 mam lekarza -.- 
A wieczorem na 18. 
Jak dobrze ze potem mogę się "lenić" całeeeee 2 tygodnie :D

A śniadanko dziś pyszne miałam :3

Daktylowo-kakaowa owsianka na wodzie podana z miodem, bananem, chipsami kokosowymi i czekoladką/kawa z mlekiem

9 komentarzy:

  1. Ale musiała być obłędnie kakaowa. Mniam :)
    Jakbym miałą tyle na autobus czekać, to bym chyba pieszo wróciła! xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie! Ale owsianka bez odrobiny mleka? Oj nie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. kakaowa *.* mamo oszalałam! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam żadnych wątpliwości, że było przepyszne! :)
    u mnie dziś taki zabiegany dzień.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wierzę, że dwa tygodnie... A nie trzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od szkoły owszem, lecz jeden z tych 3 wolnych tygodni to organizacja imprezy, i 3 inne imprezy po drodze(nie pisze tu o Świętach), wiec nie będzie się kiedy "lenić" :P

      Usuń