środa, 7 stycznia 2015

111. Rozgrzewająca kasza na początek

Idąc dziś po ciemku na autobus, 
szłam i nie mogłam uwierzyć, ze spędzę w szkole następne 9 godzin..
Ciężko wraca się do obowiązków z takim intensywnym początkiem, a do tego ten mróz  0.o

Miały być naleśniki, ale zabrakło jajek, no ale też było pysznie :)




Makowo-cytrynowa kasza kukurydziana na mleku podana z bananem, suszonymi figami, wiórkami kokosa i domowym masłem orzechowym/herbata żurawina&granat

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam połączenie maku i cytryny!
    9 godzin to kat :O

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie :) No i figi prezentują się cudownie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie niezbyt przyjemne to 9 godzin... Ale po misce tej kaszki nie można nie dać sobie rady :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciepła micha owsianki przed ciężki dniem jest wskazana! :)
    pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznie :) 9?! ja bym pierwsze go tak nie przetrwała :D mam nadzieje że jakoś zyjesz!

    OdpowiedzUsuń
  6. suszone figi, moja nowa miłość, mogłabym je jeść non stop, serio :D

    OdpowiedzUsuń